Ciekawe, że nie mówi się o zakazie sprzedaży

tytoniu, tylko ciągle słychać o podwyżkach akcyzy. To jakaś paranoja, żeby wprowadzać coraz to bardziej restrykcyjne zakazy dla artykułu ogólniedostępnego, ze sprzedaży którego państwo czerpie 20 mld PLN rocznie. Albo zakazujemy sprzedaży i ludzie niech się ukrywają tak jak z marychą, albo niech się wreszcie odpier..lą !