Co sądzicie o tej teorii? Wg mnie prawdopodobna

Świadomość to nie mózg.

Miałem wówczas 12 może 13 lat, pierwsza połowa lat ’90.

We śnie wyjrzałem przez okienko w przedpokoju.

Na dworze w tym śnie było ciemno, i zobaczyłem w oddali nad lasem ogromny ogień,

który był ze 2 razy wyższy od drzew; zrobił na mnie niesamowite wrażenie,

bo wcześniej czegos takiego nie widziałem.

Za jakiś czas (nie pamiętam dokładnie jaki, ale krótki, jakieś kilka tygodni),

siedząc w pokoju usłyszałem jakieś trzaski. Był wieczór, na dworze już było ciemno.

Wyjrzałem przez okienko w przedpokoju, by zobaczyć skąd pochodzą te trzaski,

i wtedy zobaczyłem identyczny widok jak w swoim wcześniejszym śnie.

Zdałem sobie w mgnieniu oka sprawę, że dokładnie to mi się właśnie śniło,

a teraz to się dzieje na prawdę.

Wszystko identycznie, rozmiary, kształt i miejsce płomieni.

Jak również okienko, i strona z której wyjrzałem – jak we śnie.

Wiem ze absolutnie nie mogło być mowy o przypadku – jak to tłumaczą sceptycy.

Niestety, nie ma innego sposobu by się przekonać, niż samemu doświadczyć na sobie.

Źle tylko zinterpretowałem źródło tych płomieni, zarówno we śnie, jak i gdy je zobaczyłem.

Były na tle lasu, więc myślałem ze to las się pali.

Okazało się że spalił się drewniany dom, który stał tuż przez tym lasem,

a zasłaniały go drzewa, więc z mojego punktu widzenia nie było możliwe ustalenie, co się paliło.

radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html