Dobrze myślisz i logicznie.

bimota napisał:

> Czyli obecnosc drapieznika nie ma wplywu na liczebnosc populacji ofiary ?

Uwierz–intuicja i logika cie nie zawodzą. Ma wplyw. to jest wlasnie przyklad selekcji naturalnej.Wygra sprytniejszy w tej KONKURENCJI. Lew konkuruje o swoje zycie, bo jak nie dogini i nie zabije antylopy, to zdechnie z glody, a przy okazji musi uważąć ,żeby nie nadziać się na rogi (co się często zdarza), bo kazda powazna rana moze obnizyc jego sprawnosc i skazac go na smierc glodowa. Antylopa konkuruje (wspolzawodniczy) o wlasne zycie w tych biegach i unikach. a to wszystko ma sie przekladać na sukces reprodukcyjny. A czy widziałeś kiedyś walczace jelenie na rykowisku? Czy koziorozce w górach podczas godów? Czy one nie KONKURUJA nie WSPOLZAWODNICZA o samicę? Czy nie ZWYCIEZAJA najsilniejsze i to one przekaza swojemu potomstwu dobre geny?

Kończe dyskusję w tym temacie.

p.