Drugie życie sondy Stardust

…Kosmiczne tete-a-tete sondy z kometą, do którego doszło, kiedy za oceanem był poniedziałkowy wieczór, a więc walentynki, odcisnęło mocne piętno na dwójce naukowców zaangażowanych w misję. Podczas prezentacji dla zespołu w Laboratorium Napędów Odrzutowych w Pasadenie w Kalifornii Steve Chesley z NASA przemycił o jeden slajd więcej: „Wyjdziesz za mnie?”. Jana Pittichova z Uniwersytetu Hawajskiego zerwała się wtedy z krzesła i rzuciła mu na szyję. Dwójka badaczy poznała się podczas pracy w misji Stardust – Tempel 1. Pierścionek zaręczynowy został wykonany przez firmę… Stardust.

Nie dość, że historia ciekawa, to jeszcze to zakończenie… W podobnym stylu powinny kończyć się wszystkie doniesienia 🙂

Stanisław Remuszko

www.remuszko.pl/