Ja bym Bałtyk osuszył

Gdyby rzeczywistym problem był nadmiar C02, to bym Bałtyk osuszył, nadmiar wody poprowadził kanałami do duńskich cieśnin. A Wajraków i innych takich ekogłupków zatrudnił do sadzenia puszczy na dnie Bałtyku.

Gdyby rzeczywistym problem był nadmiar C02, to bym nawodnił Saharę i też zalesił.

Gdyby rzeczywistym problem był nadmiar CO2, to bym bardzo dużo kasy przeznaczył na opanowanie energii termojądrowej, co pozwoliło by mi raz na zawsze pozbyć się silników cieplnych opartych na spalaniu paliw kopalnianych.