Kosmologia — absurd nr. 1….

Absurdalność teorii BB, należy rozpatrzyć od jego podstawowego założenia, który od dawna funkcjonuje we wszystkich modelach kosmologicznych, a szczególnie w modelu FLRW.

Otóż, mówi się nam, iż w początkowym stanie swego istnienia, Wszechświat odznaczał się gigantyczną izotropowością i jednorodnością, co skutkowało, iż ‚miał” on wtedy niezwykle niską entropię.

Lecz, jednocześnie kosmologowie, zastrzegają sobie, iż stan ten w praktyce nie mógł istnieć, bo gdyby Wszechświat miał tak wysoką symetrię, musiałby zgodnie z dynamiką OTW, jak i fizyką klasyczną, pozostać w tym początkowym stanie na zawsze.

Aby ten jawny paradoks, jakoś zatuszować, kosmologowie ratowali się fizyką kwantową, no i głownie fluktuacją kwantową. Tą kamizelkę ratunkową dla BB, rzucił już pół wieku temu Wheeler, a potem wielu innych, a potem wiele experymentów naginano, do tezy początkowej.

Efekty mamy zaiste komiczne i kosmiczne.