Leki przeciwpadaczkowe utrudniają zajście w ciążę

I bardzo dobrze, bo Matka Natura pilnuje aby kobiety chore na choroby mające wpływ na prawidłowe kopiowanie genomu, nie powielały chorych dawców (rodziców).

Organizm matki (macica) po zagnieżdzeniu się zapłodnionego jaja, sprawdza czy nie ma dużych błędów kopiowania (również dotyczy to błędów w plemniku, bo niektóre, same niezbyt groźne,

po dodaniu do błędów w jaju, są nieakceptowalne) i w wypadku stwierdzenia przekroczenia granicznych błędów powoduje odklejenie wyściółki macicy (poronienie).

Ale oczywiście często „rodzice” razem z lekarzami robią wszystko aby „chorą „ciążę utrzymać,wbrew naturze. Efekty takiej ‚pomocy” kończą się w szpitalach z nieuleczalnie chorymi noworodkami , albo chorymi do śmierci dziećmi.

Najtragiczniejsze jest zjawisko, iż ci co nie powinni mieć dzieci ( powody są lekarzom znane),

nie robią badań prenatalnych, natomiast nałogowo „produkują” dzieci w głupiej nadziei że

następne będzie zdrowe . A my tylko budujemy kolejne szpitale dziecięce, zamiast uwierzyć

że nie wszyscy nadają się na rodziców.

I nie liczmy na lekarzy , oni nie mają interesu aby wszystkie dzieci rodziły się zdrowe.

Rozsądne rodzicielstwo to nie „eugenika” jak twierdzą kapłani, no ale oni akurat mają w tym interes, im więcej chorych dzieci ,tym więcej pieniędzy dla nich od ich rodziców na mszach.

Może czas zacząć myśleć „PRZED” a nie „PO”, zamiast liczyć na „cud” albo upadającą „służbę zdrowia”