masz za duże tyły

Węgiel, czyli 6 elektronów:

2 jak w helu – jaka jest energia wiązania obu elektronów?

Normalnie liczymy to z tych konfiguracji Thomsona na sferze.

2 ustawią się na końcach średnicy i tyle, czyli:

przyciąganie do centrum: Z/r^2, a odpychanie:

1/(2r)^2, bo te dwa są w odległości 2r.

Teraz energia.

Jeden elektron: E = R * Z^2; R = 13.6 eV

zatem dla dwóch będzie: E2 = 2 R (Z – 1/4)^2,

co dla Z = 6 daje: E2 = 2R(6 – 1/4)^2 = 899 eV

a wartość eksperymentalna: 882 eV;

błąd dE/E = 1.2e-5, jak widzisz zgodność zajebista.

Teraz pozostałe 4 elektrony – jak one się ustawią?

Pewnie że zgodnie z rozwiązaniem problemu Thomsona dla n=4,

czyli symetrycznie – czworościan.

Energia czterech.

Te dwa w środku normalnie zmniejszają Z o 2, czyli efektywny

ładunek centralny wynosi teraz 4, a nie 6.

Czworościan: każdy elektron jest odpychany przez 3 pozostałe,

sumujemy te siły – i ile będzie razem?

3 * 1/d^2 * sin(r,d);

no, i tu jest już trochę geometrii, więc nie będziem

w to przecież wnikać – zbyt trudne… użyjemy intuicji –

tej z szałasu i lasu – zgadniemy i gotowe!

Wyjdzie: E4 = 4 * R ( 6 – 2 – 3/4 * sqrt(3/2) )^2 / 4 = 1226 eV

razem: E6 = E2 + E4 = 899 + 1226 = 2125 eV

Eksperymentalna: 2130 EV, czyli jeszcze lepiej…

I tak można sobie wyliczać aż do uranu – wszystko idealnie pasuje.

A jeśli chcesz dokładniej musisz uwzględnić siły pływowe.

> Gdzie tu jest jakakolwiek zgodnosc czegokolwiekj z doswiadczeniem?

Po prostu nie wiesz czym jest magnetyzm oraz promieniowanie,

jak reszta jełopów od standardowej QM.