Nie wszyscy na NIE, to homofoby!

Póki co jesteśmy na prawie (polskie prawo zabrania adopcji dzieci przez „rodziny” jednopłciowe, a urzędy stanu cywilnego nie mają pozwolenia na dawanie ślubów parom homoseksualnym). Mam prawo nieżyczyć sobie widoku homoseksualistów latających po ulicach z golymi tyłkami na swoich paradach (prosze mi tylko nie pisać, że to nieprawda!). Nie życzę sobie widzieć publicznie całujących się facetów i obmacujących , czy lesbijek i mam do tego pełne prawo. Mam też niezgodę na adopcję przez homoseksualistów dzieci. Nie tylko z resztą ja. Pisząc o „miejscach wyznaczonych” miałem na myśli kluby, czy dyskoteki, jakie homoseksualiści sobie potworzyli i tak dalej. Dopóki nie będą swoich obrzydliwości wywlekali na światło dzienne i indoktrynowali swoimi „prawdami” ogółu społeczeństwa-zamiast pozostawić to wszystko w ramach własnego srodowiska, to niech sobie robią co uważają. Każdy jest wolnym człowiekiem i ma prawo wybrać drogę jaką chce (pod warunkiem, że daje żyć innym). Nie jestem faszystą i nie życzę im zesłania na wyspę odosobnienia, czy do obozu koncentracyjnego. Polskie prawo nie zakazuje seksu homoseksualnego (spotykania się, tworzenia organizacji, klubów i tak dalej..), a więc niech robią co chcą.

Ten włoski piosenkarz z wywiadu jest takiego samego zdania:

www.christianitas.pl/?sr=!czytaj&id=412&dz=10&x=2&pocz=0&gr=

Powiedział on: „- Nie podobają mi się parady gejowskie, podczas których paradują oni otwarcie. Dla kogoś takiego jak ja uodpornionego na tego typu demonstracje może to się wydawać śmieszne. Jednak gdyby to miała oglądać moja mała córeczka bardzo by mnie to martwiło. Moim zdaniem to demonstracja Sodomy i Gomory – stwierdził Carrisi.

Tzw. parady gay pride, które co roku odbywają się w różnych państwach europejskich i amerykańskich, a nawet w innych częściach świata często są ekspozycją nagości, a biorący w niej udział homoseksualiści symulują i niekiedy odbywają akty płciowe. Pederaści i lesbijki paradując ulicami miast zmuszają znajdujących się w pobliżu przechodniów, z dziećmi włącznie, do oglądania budzących odrazę zachowań obscenicznych.”.

Ponadto powiem coś istostnego. Nie mam nic przeciwko aktywistom stojącym okoniem do ządań głównego nurtu homoseksualistów, a będącym homoseksualistami. Jeżeli tylko przestrzegają wyznaczonych dla nich granic, lub powstrzymują się od praktykowania homoseksualnego stylu życia, to jak najbardziej mogą się wypowiadać w tej kwestii i nie ma w tym żadnej obłudy (jak tu niektórzy sugerują).

Ostatnio czytałem wypowiedz pewnej lesbijki (żyjącej w związku z drugą kobietą). Niedwuznacznie skrytykowała ona aktywistów homoseksualnych, którzy dążą do uzyskania prawa do adopcji dzieci. Powiedziała, że podejmując takie decyzje nie można koncentrować się na pragnieniach homoseksualisów związanych z chęcią posiadania „własnych” dzieci. Zwróciła natomiast uwagę na sytuację niewinnych dzieci, które w ten sposób narażone są na szykany otoczenia i niewłaściwe wzorcie wychowania.

———————————–

www.mamaitata.org.pl/