Nikotyniarze do rezerwatów!

O nikotyniarzach wiem wszystko! Ojciec z dziadkiem nikotynizowali mnie od kołyski. Sam jak większość dzieci nikotyniarzy przyuczonych w dzieciństwie do nikotyniarstwa, trułem się nikotyną przez całe długie piętnaście lat mojego życia. W dodatku, ożeniłem się z palaczką. A przecież nikotyniarze, to najbardziej wynaturzona i społecznie szkodliwa, nacja! Ponieważ nikt tak nie zieje smrodem, jadem i toksynami naokoło, jak nikotyniarz. I w odróżnieniu od alkoholików, czy narkomanów, nacja nikotyniarzy do tej pory powszechnie jest tolerowana na wielu pożal b. …salonach. Nikotyniarz nie dość, że truje sam siebie i najbliższych, to zatruwa całe środowisko. I wszędzie bez wyjątku, tam gdzie przebywa, tam zostawia swoje odchody. Nigdzie nie spotkasz większego kawałka publicznej przestrzeni wolnego od odchodów nikotyniarza. Bowiem nikotyniarz, to najniższa intelektem nacja. I dlatego nikotyniarz rzuca kiepa tam, gdzie stoi, siedzi, czy leży. Nikotyniarz potrafi wyjść z teatru i rozdeptać kiepa na najbliższym kawałku napotkanego chodnika. Jak ujawnił ostatnio jeden z polskich portali, służby porządkowe po każdym kolejnym sezonie z każdego kilometra nadmorskiej plaży zbierają 2 przyczepy odchodów nikotyniarzy. W wielu publicznych miejscach Europy i Świata sterty odchodów nikotyniarzy wzbudzają obrzydzenie i odruchy wymiotne! I dlatego wynaturzona społecznie nacja śmierdzących nikotyniarzy powinna być izolowana od reszty zdrowego społeczeństwa! A przede wszystkim, od dzieci i młodzieży! Choćby i w rezerwatach dla samobójców! Rutynowo każdemu nikotyniarzowi zawsze życzę zdrowego, dojrzałego raczyska! Raczysko nierychliwe, ale sprawiedliwe! I dla każdego nikotyniarza starczy! A wszelkie leczenie i terapia powinny być oczywiście prowadzone wyłącznie za prywatne pieniądze samych nikotyniarzy. Sam nie pal, ale te nigdy nie wiąż się z nikotyniarą! Nie dość, że sama cuchnie, to zatruje siebie, ciebie i cały twój dom! I urodzi ci cherlawe potomstwo na twoją, i twoich dzieci, dożywotnią udrękę! Pamiętaj, że partnerek i żon możesz mieć kilka. Potomstwo masz jedno na całe życie! Nikotyniara, która nie jest w stanie rozstać się z nałogiem co najmniej pół roku przed planowana ciążą, nie powinna nigdy nawet myśleć o dzieciach i potomstwie. Nikotyna powoduje trwałą destrukcję materiału rozrodczego nikotyniarzy i zmiany genetyczne w ich organizmach na poziomie pojedyńczej komórki. Dzieci nikotyniarzy jeszcze w okresie dzieciństwa są zdecydowanie bardziej zagrożone schorzeniami onkologicznymi typu białaczka, rak wątroby,niż potomstwo zdrowych rodziców. O znacznie podwyższonym ryzyku graviditas extrauterina, niedorozwoju fizycznym i umysłowym potomstwa nikotyniarzy, nie wspominając! Papieros w ustach dziecka i młodziana, to dla wielu z nich przedszkole narkomanii. I krótszy żywot o co najmniej 10 lat! Nikotyna na ścianach pomieszczeń i domostw nikotyniarzy, to też nie tylko i zaledwie …obrzydliwy fetor! Ale tykający zegar onkologiczny. I po zagrożeniu paleniem wtórnym fundowanym przez nikotyniarzy niepalącym, jest dla niepalaczy nikotyną z trzeciej ręki! Nikotyniarz lekarz powinien być z urzędu pozbawiany prawa wykonywania zawodu lekarza! A belfer nikotyniarz winien mieć zakaz zbliżania się do dzieci! Każda rodzina nikotyniarzy z dziećmi, to rodzina głęboko patologiczna! Stwarzająca istotne zagrożenie dla zdrowia i życia swoich własnych dzieci! Nikotyniarz, który upiera się przy prawie do publicznego uprawiania nikotyniarstwa, trucia i przyuczania do nałogu swoim widokiem innych, jest skończonym idiotą! I to nie obelga, a zaledwie diagnoza! Ponieważ nie przypadkiem 90 proc. schizofreników jest hipernikotyniarzami! Wszystkim bezwolnym ofiarom nikotyniarzy polecam lekturę najnowszego raportu „How Tobacco Smoke Causes Disease: The Biology and Behavioral Basis for Smoking-Attributable Diseases” w temacie „Smoking kills”!