Ośmielę sie wtracić do uczonych wywodów :)

Pisze p. red. „Gdy wypuszczam je z pułapek, to wykonują serię skoków niczym minikangurek. To ich sposób na uniknięcie drapieżnika.”

Czy to jest sposób na uniknięcie drapieżnika? Nie wiem ale wątpię. Na pewno jest to sposób na szybkie zorientowanie się w terenie aby udać się spiesznie do jakiejś kryjówki. Dobra kryjówka jest rzeczywiście sposobem na uniknięcie drapieżnika.

Jestem miłośnikiem kotów, ale zgadzam się, że nie powinny być naszymi pupilami kiedy mieszkamy w lesie lub w jego bliskiej okolicy. Są tam szkodnikami, las nie jest ich naturalnym środowiskiem. Naturalnym środowiskiem naszych mruczków jest zapiecek :), mimo to ciągnie kota do lasu. Pies bezpański, czyli nie na smyczy i bez obroży jest także zwierzęciem niepożądanym w środowisku. Podobnie z myśliwym, nawet jak jest prezydentem.

Człowiek jest okropna bestią i największym szkodnikiem, ale ma mózg, niechże go wiec używa.