Piękno vs. skuteczność.

Saucermanie, również dostrzegam piękno fizyki klasycznej, również wiem, że mechanika kwantowa i klasyczna ogólna teoria względności,drastycznie się różnią, ponieważ QM nie dopuszcza, aby cząstka wnikała w przestrzeń innej cząstki, natomiast OTW sugeruje to wnikanie prowadzące do osobliwości, lecz taka już jest ich „uroda”.

Natomiast jedynym weryfikowalnym miernikiem danej teorii, jest jej skuteczność, i ta leży zdecydowanie po stronie QM, oczywiście. Bowiem, w przypadku fermionów, będących podstawowym składnikiem atomów, cząstek, i życia w ogóle, gdziekolwiek się gromadzą, muszą być rozróżnialne , a to oznacza, ze muszą mieć różną energię i składowe ruchu poprzecznego względem centrum. To właśnie jest przyczyna, dla której elektrony w atomach muszą zajmować warstwowe/poziomowe położenie, no a oczywiście pierwiastki wtedy też różnie usytuowane są w Mendelejewie. Gdyby, nie było QM i w/w sytuacji,, nie istniałaby ani biologia, ani chemia. Wszystko zależy od orientacji w przestrzeni 3-wymiarowej. Nie byłoby też gwiazd neutronowych, białych karłów itd, czyli całej empirii naukowej.