Re: Co sądzicie o tej teorii? Wg mnie prawdopodob

> Wiem ze absolutnie nie mogło być mowy o przypadku – jak to tłumaczą sceptycy.

Nie sądzie żeby to był przypadek w tym sensie, że przyśniło ci się coś co faktycznie potem się wydarzyło – to by było mało prawdopodobne.

Prawdopodobne wyjaśnienie jest inne – to co ci się przyśniło wcale nie wyglądało jak to co potem zobaczyłeś – przyśniło ci się coś zupełnie innego, ale na jakimś poziomie zbliżonego (też był ogień lub były podobne kolory). Przecież nie spisałeś tego snu dokładnie i natychmiast po przebudzeniu. Prawdopodobnie w ogóle nie myślałeś o tym śnie do momentu gdy prawdziwy pożar ci go przypomniał, i dopiero wtedy mózg zaczął odtwarzać to co się rzekomo przyśniło, z tym, że byłeś pod takim wrażeniem tego zdarzenia, że zakłóciło ono (lub wręcz zastąpiło) wspomnienie tego co faktycznie ci się śniło.

Tego typu złudzenia są znane neurologii i wyjaśniają „fenomeny” typu coś-mi-się-przyśniło-a-potem-się-wydarzyło.