Re: Kto powinien się tym przejąć?

Spróbuję podsumować dotychczasową dyskusję, jakkolwiek tylko w jej wątku praktycznym, tzn. jak opracować test – sprawdzian – czy dana osoba, student posiada lub nie „taki usystematyzowany zasób wiedzy i umiejętności” aby [ rozumiał otaczający go świat i potrafił podjąć skuteczne, korzystne dla niego i społeczeństwa działania w otaczającym go świecie ].

Wynik przeprowadzenia takiego testu ( ankiety? lub innej formy sprawdzianu ? ) miałby znaczenie nie tylko „diagnostyczne”, ale mógłby wieść … do udzielenia takiej młodej osobie porady jak zwiększyć tzw. koherencję ( – w sensie pojęcia zaproponowanego przez Aarona Antonovsky.. który wylansował nie tylko to pojęcie, swoja skalę ale i opinię że koherencja(czyli wg niego.: 1. poczucie, że rozumie świat, 2. poczucie, że dostrzegam jego sensowność, 3. poczucie, że jestem zaradny) – jest zasadniczym czynnikiem wyznaczającym nie tylko kondycję psychiczną ale i zdrowie fizyczne.

Osobiście zaproponowałem rozróżnienie pomiędzy.: 1 mało ważną, mało przydatną wiedzą „punktową”, encyklopedyczną [ np. jak nazywa się najwyższy szczyt świata, kto napisał „Nad Niemnem”] … która często niestety stanowi lwią część tzw. „wiedzy szkolnej” oraz 2. dość podobna do niej wiedzą, którą – jak ktoś z uczestników dyskusji to ujął .. także można wygooglać .. ale której brak wskazuje na to, iż dany młody człowiek .. ma „wycięte, nieistniejące w jego umyśle” znaczne obszary wiedzy niezbędnej dla w/w celu. ] Zaliczam do tego kręgu np. 1. wiedzę o historii najnowszej Polski, Europy i świata, 2. wiedzę o ważnych wydarzeniach toczących się aktualnie, 3. elementarną, ale zborna, usystematyzowaną wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych, 4. elementy prawodawstwa, 5. elementy ekonomii

P.T. asteroida2 napisała ponadto.:

” Student może nie wiedzieć, jak wyglądały granice Polski przed wojną, a wykładowca może nie wiedzieć, jak stworzyć własną stronę internetową. I kto wtedy wie więcej o świecie? ” – i zaproponowała – inne ( dodatkowe ? pytania), podając następujące przykłady.:

„Na jaką działalność gospodarczą można dostać dotację z Unii Europejskiej i jak to zrobić?”

„Na czym polega pozycjonowanie stron internetowych?”

„Jak działa GPS i gdzie nie da się z niego korzystać?”

„W jakich państwach w ciągu ostatnich 10 lat trwała wojna?” (i odpowiedź „gdzieś w Afryce” nie jest tu dobrą odpowiedzią)

Zgadzam się, z Panią „asteroida2”, że jeśli jakiś rodzaj wiedzy pojawił się stosunkowo niedawno (np. GPS, i inne rozpowszechnione technologie) … ale jest ważny aby „rozumieć świat”, to oczywiście także wchodzi w skład owego „zbioru elementarnego” , który określiłem wyżej …

dr_Pitcher napisał.: ” wiekszosc dizsiejszej mlodziezy, po przeczytaniu trzech stron tekstu na jakikolwiek temat nie jest w stanie ani go podsumowac, ani zanalizowac, ani wyciagnac konstruktywnych wnioskow. ..”

~ No tak – to zachodzi często !!!

P.T manaku napisał

” To wciąż wiedza encyklopedyczna i można ją sobie wygooglać w parę minut.

Pozostaje brak umiejętności krytycznego myślenia, rozumienia tekstu, a czasem nawet podstawowych pojęć. Spora liczba osób, nawet już po studiach, nie rozumie np. różnicy pomiędzy zjawiskami przyrodniczymi, a teoriami naukowymi, które je opisują. Podobnie jest z nieumiejętnością odróżnienia faktów od opinii. Brak jest tez wiedzy na temat tego, jak testowane są w praktyce teorie naukowe, czy też jak korzystać ze źródeł…”]

P.T asteroida2 napisała … w odpowie na to stwierdzenia.:

Problem niestety nie jest łatwy do rozwiązania, ponieważ umiejętność odróżniania faktów od opinii jest w naszym społeczeństwie tak rzadka, że nie wiadomo kto miałby tego ludzi uczyć. Jest to interesująca konsekwencja stosowania powszechnego systemu edukacji. Ponieważ misją tego systemu jest nie tylko edukacja, ale też wychowanie młodzieży. A to powoduje, że nauczyciele swobodnie mieszają przekazywanie wiedzy z przekazywaniem swojej ideologii.

P.T. celka napisała.:

” Dla mnie to jest brak logicznego myślenia, czyli wiązania ze sobą faktów i wyciągania wniosków…”

i w następnym poście napisała m. inn. .:

” w dzisiejszym świecie człowiek powinien mieć solidne podstawy ogólne wyniesione z dobrej szkoły średniej a na studiach powinien sie kształcić w wąskiej dziedzinie. Przy dzisiejszym natłoku wiedzy nie ma juz ludzi , którzy mogliby wiedzieć wszystko, ale podstawy historii, filozofii, matematyki fizyki powinien mieć każdy i to nie powinno podlegać dyskusji. Większość nie ma podstaw, a chciałaby zostać specjalistom ale na czym budować tę specjalizacje jak fundamentu nie ma… ”

Otóż cieszę się, że w dyskusji toczącej się w tym wątku… przebija się jednak takie przekonanie, jakie wyraziła P.T. celka..

Postawię twarde oskarżenie … za brak troski … nad formułowaniem sposobów aby młodzież .. w swojej większości .. nabywała

[ owe „solidne podstawy ogólne” .. owa umiejętność „odróżniania faktów od opinii”, ową

„umiejętności krytycznego myślenia, rozumienia tekstu, … podstawowych pojęć, rozumienia różnicy pomiędzy zjawiskami przyrodniczymi, a teoriami naukowymi, które je opisują…” ]

jest odpowiedzialna Minister Edukacji, Minister Szkolnictwa Wyższego, kuratoria, i niestety także wielu nauczycieli szkolnych i akademickich .. Odpowiedziana jest taże, a może przedewszystkim – odpowiednia „komisja sejmowa”

Jest problemem … kto powinien się przejąć takim stanem rzeczy?.. hm… może dziennikarze, którzy … wolą jednak koncentrować się bezustannie na przepychankach pomiędzy politykami,… hm… może powinna się tym przejąć hierarchia kościelna ?

Nie wiem gdzie szukać np. winnego, że przed czterema dniami na seminarium – na zajęciach II roku studiów z zakresu domeny „zdrowie publiczne” nikt z ok. 35 uczestników nie potrafił powiedzieć „Co to jest? , Jak określić czym jest ‚źrenica’ ?

~ Andrew Wader