Re: Na planetoidę! Na planetoidę!

stalybywalec napisał:

> Z większości warsztatów nic konkretnego nigdy nie wynika, to najwyżej

> zamanifestowanie postaw i prognoz, no a potem mamy kociokwik.

A, oczywiście. Mamy chyba jednak pewne przesłanki mówiące o tym, że „coś się

rusza”. W kwietniu prezydend Barack Obama mówił o lotach załogowych dalszych niż

okołoziemska orbita (asteroidy, pobliże Marsa)i nakreślił przedział czasowy: rok

2025 (było to juz PO kasacji Constellation i pomysłu powrotu na Księżyc!). Nie

zdziwię się, jeśli te zamierzenia ulegną konkretyzacji i pewnemu przyspieszeniu.

Z bardzo prozaicznego powodu: państwa kosmiczne zaczynają juz czuć mocarstwowy

oddech Chin. W samych Chinach powtarza się lata 2025-2030 jako termin

umieszczenia taikonautów na Księżycu. Ewentualny amerykański lot na planetoidę

(czy nawet na Fobosa) przed tym terminem na lata „rozbroiłby” w dużym stopniu

znaczenie wyczynu chińskiego, sprowadzajac Chiny do rywali np. Indii i Rosji,

nie Stanów (Indie planują lot wokółziemski swym własnym statkiem kosmicznym w

roku 2016).