Re: Nadchodzi wiosna…

stefan4 napisał:

>

> Zadanie, otwierające ten wątek, jest oczywistym sprawdzeniem znajomości bardzo

> podstawowych pojęć, zaraz po ich zdefiniowaniu. Nie ma w nim miejsca na żaden

> pomysł — trzeba po prostu zróżniczkować. Gdyby pytano choćby o drogę, przebyt

> ą przez to ciało przez te 3 sekundy, to studentka musiałaby chwilę pomyśleć —

> ale takiego pytania nie ma. Gdyby zapytano o kąt wektora prędkości względem uk

> ładu współrzędnych, to musiałaby sobie przypomnieć jakąś podstawową wiedzę z ge

> ometrii — ale i tego nie trzeba zrobić.

Ja nie widze roznicy tutaj,jedynie stosowanie innych wzorow.Byc moze dla niektorych

nauczycieli sa to problemy trudniejsze,ale jak sie prowadzi zajecia w odpowiedni sposob

to uczen inteligentny sam wie co stanowi o stopniu trudnosci zadania.

Posiadanie rowziazania danego zadania dla niektorych uczniow moze byc b.wazne.

Normalny nauczyciel moze sprawdzic czy uczen rozwiazywal zadanie sam bardzo prosto,

i to bez dodatkowych zadan,tylko sluchac jezyka jakim mowi i wajasnia rozwiazanie.

Ta ocena stawia ucznia jednoczesnie w trudnej sytuacji bo zauwaza ze nauczyciel zaczyna

podejrzewac cos.Teraz decyzja zalezy od nauczyciela i wielu okolicznosci,jak jaki to uczen,

w sensie czy dobry czy b.slaby,jakie ma problemy emocjonalne,warunki zycia w domu.

Czasami danie uczniowi szansy w takiej sytuacji sprawia ze juz zawsze chociaz gorzej

bedzie probowal rozwiazac zadanie samodzielnie,bo zauwazy ten gest nauczyciela.

Studenci to nie barany,a ich edukacja to nie wypas bydla.