Re: Novey, teisci sa bracmi

nihil-istka napisała:

> Byc moze nasza klotnia wynikla z nieporozumienia. Jesli tak – to przepraszam

Nie ma za co bracie. My tym się róznimy od nich wszystkich ,że potrafimy zrozumieć i przyznać się do możliwości popelnienia błedu. Polemiki, kłotnie ,a nawet ostre sprzeczki ,to sprawy normalne w naukowej debacie. Najwazniejsze jest znalezienie wspólnego mianownika, budowanie mostów a nie murów. Z ateistami do takiego konsensusu dojść nie mozna, bo im nie zalęzy na poznaniu prawdy,a chocby na tym ,zeby się do nie przyblizyć. Oni ,jak i ich wszelkie nieprawdopodobne pomysły pseudonaukowe, są odporni na fakty i obserwacje ,które kolidują z ich czarodziejskimi wyobrażeniami. Innymi słowy są to ludzie zaszczepieni na wiedzę i wszelki mozliwy rozsądek.

p.