Re: Projekt życia czy spontaniczna syn teza?

noveyy777 napisał:

> Stwórca dał im dosyć czasu na dojście do najsłuszniejszej konkluzji, to

> znaczy, że życie musiało zostać zaprojektowane i stworzone. Jestem

> przekonany, że wszyscy uczeni zdają sobie z tego faktu doskonale sprawę. Oni

> wiedzą, że efektem ich mozolnych badań jest wniosek, iż wielokrotnie raczej

> pokazali jak życie powstawać nie mogło, a nie jak powstało.

>

> pozdrawiam;

Noveyy i Leoanardo, Wasza wiara jest godna podziwu, jesteście niczym niezłomni rycerze Projektu. Dlatego, abyście nie byli osamotnieni w tym wątku, jedynie mała dygresja: Każda konstrukcja, nawet Projektanta, powinna mieć fundament, a we Wszechświecie, czyli czymś trochę bardziej skomplikowanym niźli życie, podstawowymi cegiełkami są cząstki elementarne (z tym się chyba i Wy zgodzicie), natomiast ‚przepis’ na to jak się one razem składają ‚do kupy’,dał już b. dawno temu, staruszek Pauling, czyli jak powstają białka… itd. Tyle mówi w teorii chemia kwantowa, ciągle rozwijana i badana, aż do stałej alfa. Tyle mówi teoria, no a z empirią ta na razie krucho, może z czasem, cośkolwiek zaczniemy naśladować Projektanta, tylko właściwie w jakim celu ? Żeby de novo zaludniać przeludnioną planetę ?