Re: Ryby odzEKują oczy, żaby zęby,…patrz tutaj

bimota napisał:

> Czyli przyznajesz, ze pletwy wyewoluowaly z konczyn ?

Przecież delfin odzyskal płetwy nie tylne nogi. Skąd ten wniosek? Inne walenie miały tylne nogi, ktore sluzyły, jako pomoc przy kopulacji u tak dużych zwierząt. Delfiny miały płetwy, które przestały się przydawać na otwartym morzu.

Coś ci wyjasnie. Takie złozone cechy, jak konczyny ,płetwy u kręgowców ,czy oczy są kodowane przez współpracę wielu genów. Większość z nich jest tak niezbędna,że wiekszość zmian w obrębie ich struktury (ORF Wewnetrznej Ramki Odczytu) czy promotora powoduje ich deaktywację. Wówczas cały ten genetyczny system siada i narząd wykształca się jako nieuzyteczny,zmarniały, jak uschła ręka u człowieka ,albo nie wykształca się wogóle. Powrót zanikłych funkcjonalnych i złozonych narzadów, takich jak zeby ,płetwy u kręgowców ,czy oczu o opisanych ryb swiadczy o tym ,ze te geny sa zachowywane, konserwowane, bo inaczej stały by sie pocietymi delecjami,kumulujacymi chaos mutacyjny szczatkami,bezuzytecznymi smieciami genetycznymi. Jest inaczej, bo nawet geny nieaktywne miliony lat potrafia „zmartwychwstac”. Takie procesy i odkryte mechanizmy genetyczne, ktore nimi steruja (jak te odkryte u ryb jaskiniowych) sa zaprojektowanymi mechanizmami ,ktore stanowia przystosowania w ramach normy reakcji na srodowisko. Udowodniono wreszcie,ze nie jest to mozliwe tylko u owadow,ale i na szeroka skale u kregowcow.

Przeczytaj sobie o innym mechanizmie,ewolucji kontrolowanej. Takie mechanizmy tez kiedys byly „dowodem” na prawdziwosc te. Sam czytalem o mutacji w lancuchu oddechowym u gorali,ktory mial dowodzic neodarwinizmu:)

Koniec z tym nauka pokazuje nam coraz bardziej watlosc neodarwinowskiej filozofii:

creationism.org.pl/teoria_kontroli/?searchterm=None

Ewolucja kontrolowana

— filed under: Teoria inteligentnego projektu

Zespół naukowców z Princeton University odkrył, że łańcuchy białek znajdowanych w większości żywych organizmów zachowują się jak adaptacyjne maszyny, kontrolujące swoją własną ewolucję. Zaobserwowane rezultaty są dokładnie takie, jak przewidują to równania teorii kontroli, co stanowi kolejny dowód owocności w badaniach biologicznych metodologii bazującej na projekcie.

Jak donosi News at Princeton [1] badacze: Raj Chakrabarti, Herschel Rabitz, Stacey Springs i George McLendon dokonali tego odkrycia analizując łańcuch transportu elektronów, mechanizm konieczny dla metabolizmu, a ściślej procesu zwanego oddychaniem komórkowym. Wyniki ich badań, opublikowane w Physical Review Letters [2] świadczą o tym, że szereg biologicznych struktur jest w stanie sterować procesem własnej ewolucji w kierunku ulepszenia dostosowania. Naukowcy sądzą, że badania te oferują nowe dowody na ukryte mechanizmy, kierujące sposobem, jakim biologiczne organizmy odpowiadają na siły doboru naturalnego. Jak stwierdził Rabitz „Fakty implikują, że my wszyscy wewnątrz mamy tę wspaniałą maszynerię, która optymalnie odpowiada na ewolucyjną presję”.

Co więcej, po analizie zachowania białek z matematycznego punktu widzenia, okazało się, że statystycznie jest niemożliwością, aby taki samokorygujący się mechanizm bazował na przypadku. Przeciwnie, badacze zademonstrowali, że zaobserwowane rezultaty są dokładnie takie, jak przewidują to równania teorii kontroli, a ściślej – metoda operowania na ekstremach funkcji, w literaturze przedmiotu zwana „bang-bang extremization”. Naukowcy pracują teraz nad sformuowaniem nowej generalnej teorii, bazującej na tych odkryciach, którą roboczo nazwali „kontrolą ewolucyjną”. Jak wyjaśnia jeden z odkrywców Chakrabarti: „Teoria kontroli oferuje bezpośrednie wyjaśnienie dla w innym przypadku kłopotliwej obserwacji i prowadzi do wniosku, że ewolucja operuje w zgodzie z zasadami, które zna każdy inżynier”.

Oczywiście, sami cytowani badacze nie wierzą, że system ten powstał w wyniku inżynieryjnego projektu. Jak stwierdza News at Princeton: „naukowcy nie wiedzą, jak taka komórkowa maszyneria mogła powstać, ale podkreślają, że nie stanowi ona argumentu dla inteligentnego projektu, kontrowersyjnego twierdzenia, postulującego istnienie stwórcy, odpowiedzialnego za powstanie złożoności w naturze”.

A tak. Parafrazując cytowanych naukowców: „Wiemy, że wygląda to na klasyczne inżynieryjne sprzężenie zwrotne. Przeanalizowaliśmy to i odkryliśmy, że jest statystycznie niemożliwe, aby taki system powstał poprzez stochastyczny proces. Ale będziemy głośno krzyczeć przeciwko każdemu, kto nazwie to argumentem za projektem”.

I wszystko jasne. Klasyczny przykład dwójmyślenia.

Badania naukowców z Princeton University pokazują jeszcze jedną istotną rzecz – mianowicie, jak rozpowszechniona w biologii jest metodologia badawcza oparta na projekcie. Darwiniśmi mogą wmawiać sobie i innym, że „w biologii nic nie ma sensu poza teorią ewolucji”, ale jak przychodzi do badań twardej biologicznej rzeczywistości, odkurza się stary, dobry projekt: teoria kontroli, dodatnie i ujemne sprzężenia zwrotne, makromolekularne maszyny, kody molekularne i systemy ich prztwarzania, mapowanie na białka symbolicznej informacji kodowanej w DNA, wewnątrzkomórkowe kanały komunikacyjne – to tylko kilka przykładów, jak powszechnie i owocnie używana jest w nauce metodologia bazująca na inżynierii, czyli inteligentnym projekcie. I to używana nawet przez tych, którzy w projekt w przyrodzie w większości nie wierzą. W istocie, w biologii nic nie ma sensu poza projektem.