Zachowania ludzkie niezgodne z prawami ewolucji.

„W toku ewolucji liczył sie tylko natychmiastowy pozytek; przyszłe korzysci nigdy nie miały znaczenia! Nie zdarzyło sie by w wyniku ewolucji wykształciła się cecha, która bezpośrednio zagrazałaby pomyślności danego osobnika. Dopiero ludzie – a przynajmniej niektórzy z nich, umieją powiedzieć: ‚Zapomnijmy, ze wycięcie tego lasu moze nam przyniesc natychmiastowe zyski, a zastanówmy sie, czy da to jakies korzysci w przyszłosci’.Według mnie jest to coś zupełnie nowego i niepowtarzalnego”.

Richard Dawkins

„…..Potrafimy wyrywać się spod dyktatu tej zasady, na przykład podejmując

działania samoniszczące, takie jak samobójstwo, lub angażując się w – zupełnie

niewyjaśnialne na gruncie zasady darwinowskiej – pewne rodzaje altruizmu. Ile

jest więc w nas zwierzęcia? Oczywiście dużo. To banał.

*****Ale rzecz w tym, że jest też w nas „drugie piętro”: rozległa strefa

całkowicie ponadzwierzęca, nie mająca żadnego odpowiednika nawet u najbliżej z

nami spokrewnionych gatunków. A może owo drugie piętro miało jakiegoś innego

(niż to pierwsze) architekta?….”******

Antropolog prf. Tadeusz Bielicki.

Rdz 1:26 „I przemówił Bóg: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, na nasze podobieństwo, i niech im będą podporządkowane ryby morskie i latające stworzenia niebios oraz zwierzęta domowe i cała ziemia, jak również wszelkie inne poruszające się zwierzę, które się porusza po ziemi”.

„….Tadeusz Bielicki: „Wszystkie wielkie kodeksy moralne ludzkości, na przykład te sformułowane przez wielkie religie (judaizm, chrześcijaństwo, islam, buddyzm, hinduizm), ale także przez współczesne zlaicyzowane światopoglądy kręgu euro-amerykańskiego zawierają w sobie, jako swe jądro, zakazy, nakazy i zalecenie ewidentnie skierowane przeciw darwinowskiej zasadzie maksymalizowania sukcesu reprodukcyjnego jednostek (nie kradnij, nie cudzołóż, nie pożądaj cudzej własności, dawaj jałmużnę, miłuj obcego, wybaczaj krzywdy, czyń dobro bez liczenia na rewanż itp.). Powstaje pytanie: (…) Jaki w tym ewolucyjny, darwinowski sens?”…..”

„….Hauser porównuje swoją koncepcję ze słynną teorią amerykańskiego lingwisty Noama Chomsky’ego, według której przychodzimy na świat posiadając wrodzoną uniwersalną gramatykę. Ona stanowi fundament dla uczenia się przez dziecko języka swojego otoczenia. Według Hausera podobnie jest z moralnością – rodzimy się z wpisaną w nasz umysł podstawową zdolnością rozróżniania tego co dobre i złe, ze swego rodzaju bazową gramatyką moralną. Z tego zaś płynie wniosek, iż moralne osądy i wybory drogi postępowania są w dużym stopniu rezultatem nieświadomych procesów zachodzących w mózgu……”

Rz 2:14-15 „Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą,

czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są

Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające”.

„…..Kiedy decydujemy się dobrowolnie przekazać datek na cele charytatywne, pobudzenie tych struktur jest znacznie silniejsze niż w sytuacji przymusowej (podatki). Co więcej, okazuje się, że na podstawie aktywności mózgu w trakcie płacenia podatku można przewidzieć, czy dana osoba zdecyduje się oddać kolejną część zasobów finansowych dobrowolnie. Im silniejsze pobudzenie układu nagrody, tym więcej dany człowiek gotów jest przeznaczyć na działalność charytatywną. Takich ludzi nazywamy altruistami – komentuje Ulrich Mayr, współautor badania – pozostali to egoiści……”

Dz 20:35 „Pokazałem wam we wszystkim, że tak się trudząc, macie dopomagać słabym i zachowywać w pamięci słowa Pana Jezusa, który sam powiedział: ‚Więcej szczęścia wynika z dawania niż z otrzymywania’ „.

Dlaczego potrafimy wydać mnóstwo pieniędzy dla ratowania zwierząt (często nieprzydatnych gospodarczo), takich jak stare i kulawe konie, bezzębne słonie, sparaliżowane psy,ślepe koty… Czyli; dlaczego ludzie inwestują w coś , co nie przynosi im korzyści? Dlaczego u nas taka skłonność? Przecież ani nie chcą zjeść tych stworzeń, ani zaprzęgnąć do pracy, ani przerobić na mydło (jak stare, wysłużone konie, czy psy). Często ludzie po prostu ‚adoptują’ takie chore zwierzęta i za własne, często niemałe pieniądze, które możnaby przeznaczyć na zwiększenie swojego sukcesu reprodukcyjnego, żywią je i leczą, przynosząc ulgę w cierpieniu. Oczywiście nie dotyczy to tylko bajecznie bogatych osób, ale również biedaków. Osobiście znam ludzi, którzy odejmują sobie od ust, żeby nakarmić bezpańskie koty w piwnicy lub na działce, gołębie pod ratuszem, a nawet robią z własnych, małych mieszkań istny przytułek dla porzuconych czworonogów. Jeśli działalność harytatywna w stosunku do potrzebujących bliznich człowieka może się przyczynić do pośrednich korzyści w postaci odpisów podatkowych (nie wszyscy afiszują się bankietami harytatywnymi, inni dają skrytą jałmużnę, bez oczekiwania żadnej rekompensaty!), to przecież za opiekę nad schorowanymi psami, koniami, kotami , czy szczurami nikt takich ulg podatkowych nie otrzymuje! Inną cechą człowieka i niezgodną z EG (Egozizmem Genowym) ,którą chciałbym tutaj opisać, jest żałoba.

Jaką korzyść reprodukcyjną daje człowiekowi dawanie na mszę za duszę zmarłego, czy stawianie mu drogich pomników na cmentarzu (znam kobietę, która-mimo swojej nieciekawej sytuacji finansowe-postawiła mężowi pomnik za niemałą sumkę, stanowiącą całe jej oszczędności)? A w jaki sposób do sukcesu reprodukcyjnego przyczynia się ciułanie pieniędzy,często kosztem zaciskania pasa, po to tylko, żeby zdobyć fundusze na jakiś koncert artystyczny czy wystawę popularnych dzieł sztuki?

Ludzie często w takim celu przemierzają tysiące kilometrów tylko po to, żeby obejrzeć godzinny koncert ulubionego zespołu, czy aby obejrzeć jakieś fascynujące ich dzieło sztuki!

Na ten temat mozna pisać i pisać, bo to temat rzeka. Faktem jest jednak niezaprzeczalnym ,ze wiele cech h.sapiens nie da się uzasadnić tradycyjnie pojmowanymi mechanizmami ewolucji. Według jej prawideł dobór naturalny nie powinien zachować zadnej cechy, tóra w jakikolwiek sposób negatywnie wplywa na sukces reprodukcyjny.

p.